Przepisy.com

Po francusku w Le Bistro Rozbrat

Po francusku to podobno nie zdrada – takie słowa padły w jednym starym polskim filmie ( jest konkurs w związku z tym ). No to ja jeszcze w grudniu zdradziłem polską kuchnie i oderwałem się przedświątecznych przygotowań ( pierogów, barszczy, ryb i mięs i makowców i pierników ) i wskoczyłem do pociągu i popędziłem do „Le Bistro Rozbrat”. Miałem tam zgłębiać tajniki francuskiej kuchni  w doborowym warszawsko-radomskim towarzystwie blogerskim. Warsztaty prowadził duet Alain Budzyk i Maciej Nowicki.

le bistro rozbrat

 

alain budzyk

 

maciek nowicki

Panowie opowiadali, pokazywali a towarzyszące mi i Tomkowi ( Magiczny Składnik ) panie: Ania ( czosnekwpomidorach.pl ), Julita (wrzacakuchnia.pl), Asia (odczarujgary.pl), Magda (krytykakulinarna.com), Joanna (krolestwogarow.pl) i  Dota (oneginetatopa.blogspot.com) z wypiekami na twarzach chłonęły wiedzę a następnie pod bacznym okiem Macieja przystąpiły do rozbierania… ślimaków i ostryg. Nie jest to łatwa rzecz. Wiem bo i ja próbowałem. Ślimaki są szybkie i zwinne i naprawdę ciężko je wyprosić z ich domków. Ostrygi jeszcze lepiej strzegą dostępu do wnętrza muszelki. Na szczęście doświadczeni panowie pokazali wszystkim jak to się robi i bez uszczerbku na zdrowiu otworzyliśmy po kilka ostryg, które ze smakiem spałaszowaliśmy.

my ostrygi

 

otwieranie ostryg

 

ostrygi

Później na stół wjechały przygotowane wcześniej ślimaki z masłem, które – muszę przyznać – podeszły mi zdecydowanie bardziej niż ostrygi. Może dlatego, że ich smak już znałem, a ostrygę miałem w ustach pierwszy raz. Cóż jestem trochę jak inż. Mamoń i „Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No… To… Poprzez… No reminiscencję.”

ślimak

 

ślimaki

Kolejnym punktem programu był bliższy naszej kulinarnej kulturze tatar. Tutaj jednak też nie obyło się bez małego zaskoczenia kiedy chef nakazał dodać do mięsa i innych dodatków keczup. What ?? Tak robią bowiem Francuzi i co ciekawsze nawet to ze sobą pasuje. Do tego podjechały z kuchni frytki i pieczone ziemniaki i przy opowieściach Alain’a o wyszukiwaniu, zamawianiu i mnogości odmian ziemniaków jedliśmy sobie popijając coraz to innym prezentowanym winem.

tatar

W tym czasie chef Maciej już szykował produkty do deseru, którym były francuskie trufle. Każdy sobie utoczył po kilka kulek, wysmarował wszystko czekoladą i pozwolił właścicielowi zapakować słodkie upominki dla rodziny.

trufle

Nawet się nie spostrzegłem jak czas szybko minął i już tylko pożegnalna fota i po warsztatach :(  Na szczęście nie musiałem lecieć na pociąg ale dzięki gościnności Julity zobaczyłem „wrząca kuchnię” i przegadaliśmy na różne okołojedzeniowe i okołoblogerskie tematy cały wieczór. Kogoś piekły uszy ?

blogerzy

Mam nadzieję, że jeszcze będę miał możliwość odwiedzić Le Bistro Rozbrat ( ul. Rozbrat 44A, www.lebistrorozbrat.com ) czy to przy okazji kolejnych warsztatów czy też lunchu czy kolacji. Blisko nie mam, ale warto ! Bo i smak dobry i atmosfera w lokalu wspaniała.

ps. jeszcze obiecany konkurs: kto jako pierwszy w komentarzu napisze z jakiego filmu pochodzi wzmianka o tym, że po francusku to nie zdrada temu wyśle książkę pt.: „z miłości do jedzenia – najlepsze przepisy polskich blogerów”

ps2: podziękowania za zdjęcia wysyłam Ani ( czosnekwpomidorach.pl ), Asi ( odczarujgary.pl ) i Julicie ( wrzacakuchnia.pl ) i sobie też, chociaż moje foty najbrzydsze 😉

Wydruk przepisu
Po francusku w Le Bistro Rozbrat
Porcje
Porcje
Dodaj komentarz
*
*
*