Przepisy.com

Kolacja i menu degustacyjne Twój Kucharz i Barka food.life.music

Jak to mówią: dobrze być wpływowym blogerem 😉 – można się załapać na dość niespotykane kulinarne wydarzenie w Krakowie. Kolacja iście prezydencka, menu degustacyjne, świetnie dobrane wina. Kiedy w tym samym czasie cały świat patrzy co też Wojciech Modest Amaro serwuje prezydentowi Barrackowi Obamie; my tutaj w zaciszu Barki ( nomen omen ) zajadamy się 10 „momentami” serwowanymi przez Twój Kucharz & co.

zaproszenie

Podobnie jak menu i miejsce gdzie odbywało się to niecodzienne wydarzenie, wysokiej klasy ( jeśli można tak powiedzieć ) było też towarzystwo. Inni równie wpływowi 😉 blogerzy/blogerki kulinarne, kwiat krakowskich kulinarnych mediów oraz znawcy wina i jedzenia. Barka pękała w szwach a 10 wyśmienitych dań zjedzonych ze smakiem przez wszystkich i popitych starannie dobranymi winami spowodowały, że Barka zanurzyła się te kilka cm głębiej 😉

Przy tylu znamienitych blogerach i recenzentach, którzy z pewnością już chwycili za pióra żeby podzielić się Swoimi wrażeniami  czuję się trochę „za krótki” na wyrażanie swojego zdania ale cóż najwyżej wyjdzie, że się nie znam tudzież pieję z zachwytu bo tak wypada, skoro zaprosili. Może i się  nie znam ale poniższe zachwyty są szczere i pozostaje mieć nadzieję, że takie wydarzenia zagoszczą na stałe w Krakowie i też inni będą mieli okazję tak smacznie i miło spędzić cztery godziny.

na barce z twój kucharz

Jak już gdzieś tam wyżej wspomniałem dań było 10 a do każdego z nich kieliszek wina ( samochodem nie ma co na takie degustacje przyjeżdżać ). Co jedno ( i danie i wino ) to lepsze. A było to tak w kolejności:

Zupa szczawiowa z kaczym jajkiem, do tego lokalny ( podkrakowski od Lorków z Koziarni) cydr.

Młody bób, arbuz, bundz, czarna porzeczka

bundz bob arbuz

Panna cotta z koziego sera z galaretką z buraka na cieście filo

Wątróbka z królika, kaszanka, cebula, ogórek kiszony

Makrela na soli morskiej z fasolką szparagową, dynią piżmową i słonym karmelem

Dorsz, sepia, rzodkiewka, krwawnik i puder z wędzonego łososia

Skoki z królika, omułka z marchewnikiem, esencja z zielonego szparaga ( tutaj brak bułeczki do wylizania tego sosu)

Filet z kaczki w pieprzu syczuańskim, sos pomarańczowy z lawendą, kapusta włoska z wędzonym boczkiem i kaszotto z kaszy perłowej

Jagnięcina, smardze, sos miętowo-jabłkowy na cydrze

sernik krakowski rozczłonkowany

Do tego na prawie każdym talerzu jakiś sensowny listek, kwiatek, gałązka dowiezione z krakowskiego ogrodu botanicznego a do każdego dania kieliszek odpowiednio dobranego i opowiedzianego wina. Ot szczęście w najczystszej postaci.

Jeżeli miałbym wybrać pierwsze trzy miejsca to byłoby trudno i dlatego musze rozszerzyć podium do miejsc pięciu. Nie oznacza to, że druga połowa dań była niesmaczna czy coś tam, coś tam. Po prostu poniższa piątka zasługuje moim zdaniem na szczególne wyróżnienie:

1. Bezapelacyjny zwycięzca ( jak dla mnie ) to makrela z dynią piżmową, fasolką i słonym karmelem. Już sama makrela przygotowana na soli wyśmienita, smak niby znany ale konsystencja inna, do tego warzywne dodatki al dente podbite smakiem słonego karmelu to już poezja

2. Drugie – subiektywnie – miejsce dla królika w esencji z zielonych szparagów. Za ową esencję właśnie. Żal miałem tutaj, że pod ręką kawałka chleba do wylizania tego sosu nie było 😉

3. Trzecia kaczka w punkt zrobiona, która się rozpływała w ustach, a sos .. ach ten sos kolejny. Po prostu używając modnego ostatnio słowa: PETARDA. Ja bym może ciut tylko mniej kapusty dodał na talerz jak już się czepiać 😉

4. Czwarte wyróżnienie dla wątróbki, której fanem nie jestem, ale tutaj w doborowym towarzystwie pysznej cebuli i na chrupko podsmażonej kaszanki naprawdę naprawdę mi podeszła.

5. Ostatnie wyróżnienie dla Panna Cotty za pomysł, podanie i ciekawy smak. no i za czarnuszkę, której jestem fanem

panna cotta buraki ser kozi

Pozostałe dania – jak wspomniałem – wcale nie gorsze. Szczawiowa pięknie zagrała z cydrem; bobu ciut pożałowali ( ale jeszcze drogi to wybaczam – żart taki, proszę się nie obrażać ); puder z łososia do dorsza rewelacja, niech chef napisze tu zaraz jak się go robi; sos do jagnięciny to kolejny dowód, że Twój Kucharz sosami stoi i na sosach się zna !. Last but not least sernik rozrzucony na płytce z rodzynkami tak alkoholem nasączonymi, że mógłbym na kolejnej imprezie sobie nic nie pić tylko takie rodzynki podgryzać

Muszę Was tylko przeprosić, ze w ferworze smakowania posiałem aparat i zdjęć więcej nie mam, ale jeszcze te kilka sobie pożyczę od innych to dorzucę poniżej później

Wydruk przepisu
Kolacja i menu degustacyjne Twój Kucharz i Barka food.life.music
Porcje
Porcje
Dodaj komentarz
*
*
*